PL
PLN
Blog

BMW M8 Competition (F92) — dwudrzwiowe coupé na przejazdy po czterysta kilometrów

BMW M8 Competition: silnik S63, napęd M xDrive z trybem 2WD i uczciwa ocena, które polskie trasy coupé obsłuży, a które zdecydowanie nie.

· Zaktualizowano: · Bohdan Olkhovyi ·9 min czytania

Dużego coupé z ośmiocylindrowym silnikiem nie bierze się w Warszawie po to, żeby ruszać od świateł. Scenariusz miejski jest dla takiego auta z góry przegrany: gabaryty, twarde zawieszenie, ciasne ulice Śródmieścia. Sens pojawia się tam, gdzie zaczyna się prosta droga ekspresowa na czterysta kilometrów, a w środku jadą dwie albo trzy osoby, nie pięć z walizkami.

W skrócie. BMW M8 Competition to dwudrzwiowe coupé w nadwoziu F92 z 4,4-litrowym biturbo V8 z rodziny S63 i napędem na cztery koła M xDrive, w którym przednia oś odłączana jest programowo. Dla wersji Competition producent podaje 460 kW (625 KM) i 750 Nm; prędkość maksymalna wynosi 250 km/h. Mocna strona w polskim kontekście to długie przejazdy drogami ekspresowymi, słaba — jazda po mieście i bagaż dla czterech osób.

Źródło danych technicznych: BMW M

Po co w Warszawie dwudrzwiowy flagowiec

Geografia stolicy wygląda inaczej niż w większości europejskich miast porównywalnej wielkości. Warszawa leży w środku kraju i prawie każdy ciekawy kierunek to nie sto pięćdziesiąt kilometrów, a trzysta i więcej. Gdańsk i Trójmiasto — 340 kilometrów drogą ekspresową S7 albo 415 przez autostradę A1. Kraków — 294 kilometry, przejazd S7 na wylot, bez ani jednej sygnalizacji, otwarty jest od końca 2024 roku. Wrocław — około 360. Zakopane — 413, a ostatni odcinek za Nowym Targiem pozostaje zwykłą drogą górską.

Coupé z szeroką półką momentu i napędem na cztery koła pokazuje swoje możliwości właśnie na takich dystansach, a nie w mieście. Trzy i pół godziny równego marszu po S7 z dwoma czy trzema wyprzedzeniami kolumn ciężarówek to scenariusz, pod który to auto zaprojektowano. Osiem sygnalizacji na Marszałkowskiej to scenariusz, w którym przegrywa z dowolnym crossoverem z floty.

Osobna cecha polskich dalekich tras, która zaskakuje przyjezdnych: jednej winiety dla samochodu osobowego w kraju nie ma. Drogi ekspresowe z literą S dla auta do 3,5 tony są bezpłatne na całej długości, a klasyczna opłata na bramce została dokładnie na trzech odcinkach koncesyjnych — A1 między Rusocinem a Nową Wsią, A2 od Konina do zachodniej granicy i A4 między Krakowem a Katowicami. Z wymienionych tras odcinek płatny trafia się tylko w dłuższym wariancie drogi nad morze przez A1. Państwowy system e-TOLL samochodów osobowych nie dotyczy wcale — jest przewidziany dla pojazdów powyżej 3,5 tony i dla autobusów.

Silnik S63: jedna nazwa na sześć różnych jednostek

Pod maską pracuje V8 o pojemności 4395 centymetrów sześciennych z dwiema turbosprężarkami umieszczonymi w rozwidleniu bloku — to tak zwany układ gorący. Ta sama jednostka bazowa pracuje w sedanie M5 generacji F90 oraz w SUV-ach X5 M i X6 M z tego samego okresu.

Tu zaczyna się zamieszanie, o którym warto pamiętać przy czytaniu jakiegokolwiek porównania. Oznaczenie S63 to nie jeden silnik, a nazwa rodziny złożonej z co najmniej sześciu rewizji sprzętowych i programowych, rozciągniętych na lata 2009–2023 i na cztery platformy modelowe. Pierwsza wersja zadebiutowała w X5 M i X6 M i była pierwszym w historii dywizji M seryjnym silnikiem doładowanym — wcześniej wszystkie jednostki były wolnossące. Potem pojawiła się odświeżona rewizja dla sedana M5 piątej generacji, osobna gałąź dla SUV-ów kolejnego pokolenia, rewizja dla M5 szóstej generacji i wreszcie najmocniejsza, ostatnia wersja rodziny dla limitowanego M5 CS. Różne modele z tego samego rocznika fizycznie noszą różne rewizje, choć w mowie potocznej wszystko to nazywa się po prostu „eską sześćdziesiąt trzy”.

Dla wersji M8 Competition producent podaje 460 kW (625 KM) przy 6000 obr/min — w amerykańskich materiałach prasowych ta sama liczba wygląda jak 617 hp, bo inna jest metodyka pomiaru — oraz 750 Nm. Podstawowa M8 bez dopisku Competition oddaje 600 KM przy tym samym momencie. Przyspieszenie do setki fabryka podaje na poziomie 3,2 sekundy dla coupé Competition. Powyższe liczby dotyczą wersji jako takiej.

M xDrive: co naprawdę dzieje się w trybie 2WD

Napęd na cztery koła w wersjach M zbudowany jest inaczej niż zwykły xDrive i inaczej, niż opisuje go większość popularnych tekstów. Sprzętowo jest to osobna skrzynia rozdzielcza z napędem łańcuchowym zamiast zębatego — według producenta taki układ daje mniej hałasu i mniejsze straty pasożytnicze — wzmocnione sprzęgło wielopłytkowe, własny sterownik i tylny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.

Stałego procentowego rozdziału momentu między osie nie ma. Logika bazowa jest tylnonapędowa: ciąg idzie na tylne koła, przednie włączają się dopiero wtedy, gdy tylne przestają radzić sobie z przeniesieniem momentu na nawierzchnię. Udział przedniej osi przy spokojnej jazdzie spada do zera.

Najczęstsze nieporozumienie dotyczy trybu 2WD. Przednia oś nie jest w nim odłączana mechanicznie — rozłączalnych sprzęgieł, jak w klasycznych ramowych terenówkach, w tej konstrukcji nie ma. Elektronika całkowicie otwiera to samo sprzęgło wielopłytkowe w skrzyni rozdzielczej, moment na przedni wał napędowy przestaje płynąć, ale sam wał i przedni mechanizm różnicowy pozostają połączone i obracają się swobodnie. Co więcej, częściowe rozłączenie zdarza się i w zwykłych trybach — na przykład przy równej jazdzie po trasie, dla oszczędności paliwa. Czyli 2WD różni się nie tym, że rozłączenie występuje, a tym, że sprzęgło trzymane jest otwarte na stałe i jednocześnie wyłączany jest układ stabilizacji.

Zachowanie na polskim asfalcie

Krytyka branżowa opisuje seryjne M8 jako auto o precyzyjnym układzie kierowniczym i minimalnych przechyłach, które ukrywa swoją masę lepiej, niż można oczekiwać od prawie dwutonowego coupé, i staje się tym bardziej zrozumiałe, im wyższa prędkość. Tylnonapędowy charakter da się wyczuć nawet przy podłączonej przedniej osi. Ośmiocylindrowy silnik ciągnie równo i praktycznie bez przestojów, ośmiobiegowy automat zmienia przełożenia niezauważalnie, ale brzmienie recenzenci uznają za powściągliwe na tle konkurentów z Włoch i ze Stuttgartu.

Główny zarzut prasy wobec modelu dotyczy właśnie dalekich podróży: zawieszenie na realnych drogach wydaje się nieoczekiwanie twarde, hałas z nawierzchni jest wyraźny, a jako auto turystyczne coupé ustępuje konkurentom z sąsiedniego segmentu. Jedna z redakcji wprost podważa samodzielną wartość modelu: zespół napędowy dzielony jest z sedanem M5, rozstaw osi jest krótszy, a wyczuwalnego zysku w prowadzeniu to nie daje.

W polskich warunkach ten wniosek działa z poprawką na jakość nawierzchni. Główne korytarze — S7 w stronę morza i w stronę Krakowa, S8 na Wrocław, S17 na Lublin — zostały zbudowane albo przebudowane w ostatniej dekadzie i na nich twardość zawieszenia prawie nie przeszkadza. Problem pojawia się na drogach regionalnych: dojazd na Mazury za Ostrowią Mazowiecką, odcinek wzdłuż Wisły do Kazimierza Dolnego, droga z Nowego Targu do Zakopanego. Tam coupé z niskim zawieszeniem i twardym ustawieniem przestaje być wygodne.

Co do prędkości maksymalnej: 250 km/h to liczba z charakterystyki. Ustawowe maksimum na polskich drogach wynosi 140 km/h i osiągalne jest wyłącznie na autostradach; drogi z literą S dopuszczają 120 albo 100, w zależności od tego, czy kierunki ruchu są rozdzielone. Zapas mocy działa tu przy wyprzedzaniu, nie przy prędkości podróżnej.

Wnętrze, bagaż i czwarty pasażer

Nadwozie F92 to dwudrzwiowe coupé. Linia ósmej serii obejmowała także kabriolet F91 i czterodrzwiowe Gran Coupé F93, które jest dłuższe od coupé o jakieś dwadzieścia trzy centymetry i ma rozstaw osi większy o dwadzieścia. Coupé z tej trójki jest najbardziej zwarte i najciaśniejsze z tyłu.

Praktyczny wniosek na wyjazd: czterech dorosłych się zmieści, ale tylny rząd rozsądnie planować na krótkie odcinki, a nie na cztery godziny nad morze. Z bagażem logika jest ta sama — para średnich walizek i miękkie torby na wierzchu. Dla rodziny z dziećmi ograniczeniem stają się nie wymiary, a dostęp: fotelik w Polsce jest obowiązkowy dla wszystkich o wzroście poniżej 150 centymetrów, a wstawianie i wyjmowanie go przez otwór drzwiowy dwudrzwiowego nadwozia za każdym razem jest niewygodne.

Jeszcze jeden szczegół, który umyka najemcom: kierowca wynajętego samochodu ma obowiązek wozić przy sobie oryginały prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Elektroniczna weryfikacja przez rejestr krajowy, bez dokumentów w ręku, obejmuje wyłącznie obywateli Polski za kierownicą własnych samochodów.

Dla kogo i dla kogo nie

Sprawdzi się u tych, których scenariusz to daleki przejazd we dwie albo trzy osoby po sieci ekspresowej: Gdańsk na weekend, Kraków, Wrocław. Napęd na cztery koła z tylnonapędową logiką bazową daje pewność na mokrej nawierzchni, zapas momentu zdejmuje temat wyprzedzania na odcinkach dwupasmowych, a wymogi warszawskiej Strefy Czystego Transportu benzynowy silnik w tym wieku spełnia z zapasem: od stycznia 2026 roku strefa wpuszcza auta benzynowe od klasy Euro 3 albo wyprodukowane począwszy od dwutysięcznego roku.

Nie sprawdzi się u tych, którzy potrzebują głównie miasta, piątego miejsca albo pełnowartościowego bagażnika dla czterech osób. Nie sprawdzi się też na trasach, gdzie znaczna część drogi biegnie zwykłymi drogami regionalnymi — na Mazury albo do Kazimierza Dolnego wygodniej jechać czymś o większym skoku zawieszenia.

Jeśli potrzebna jest zbliżona klasa dynamiki, ale z pięcioma miejscami i normalnym dostępem do tylnego rzędu, najbliższą alternatywą we flocie jest BMW X5 M. Jeśli ważniejszy jest komfort na dalekiej drodze przy zachowaniu czterech drzwi — Mercedes-AMG GT 53. Pełny skład floty jest w sekcji katalogu.

Najczęstsze pytania

M8 i M5 to to samo auto w różnych nadwoziach? Nie to samo, ale spokrewnione. Coupé i sedan dzielą zespół napędowy z rodziny S63, napęd M xDrive i znaczną część zawieszenia. Różnią się rozstawem osi, pozycją za kierownicą, twardością ustawień i liczbą miejsc. Prasa branżowa wprost stawiała pytanie o samodzielną wartość coupé, uznając, że w nadwoziu sedana ta sama technika wypada przekonująco lepiej.

Co oznacza tryb 2WD i czy przednia oś odłącza się fizycznie? Mechanicznego rozłączenia nie ma. Elektronika całkowicie otwiera sprzęgło wielopłytkowe w skrzyni rozdzielczej i moment na przedni wał napędowy przestaje płynąć, choć sam wał obraca się swobodnie. Częściowe rozłączenie zdarza się i w trybach standardowych, przy równej jazdzie. Cechą 2WD jest to, że sprzęgło trzymane jest otwarte na stałe i zdejmowana jest elektroniczna stabilizacja.

Czy na wyjazd z Warszawy do Gdańska potrzebna jest winieta? Nie. Dla samochodów osobowych winiety w Polsce nie ma jako instytucji prawnej. Droga nad morze ekspresową S7 jest bezpłatna na całej długości. Odcinek płatny trafi się tylko w dłuższym wariancie trasy przez autostradę A1, gdzie opłata jest jednorazowa, na punkcie z bramką. Żadnego abonamentu ani rejestracji z góry to nie wymaga.

Ile osób realnie zmieści się w coupé? Formalnie cztery. Praktycznie tylny rząd dwudrzwiowego nadwozia nadaje się na krótkie odcinki, a nie na trzy czy cztery godziny nad morze. Bagażnik mieści około dwóch średnich walizek. Na wyjazd we cztery osoby na weekend z rzeczami rozsądniej wybrać auto czterodrzwiowe z pełnym dostępem do drugiego rzędu.

Jaka jest prędkość maksymalna BMW M8 Competition? 250 km/h. To charakterystyka z dokumentów, a nie zakres roboczy: pułap dozwolonej prędkości w kraju wynosi 140 km/h i dostępny jest tylko na autostradach, podczas gdy drogi z literą S dopuszczają 120 albo 100, w zależności od rozdzielenia kierunków. Zapas mocy realizuje się na krótkim przyspieszeniu przy wyprzedzaniu, nie na stałej prędkości.

Dlaczego silnik S63 ma w źródłach tyle różnych wartości mocy? Ponieważ pod tym oznaczeniem kryje się rodzina co najmniej sześciu rewizji, produkowanych od 2009 do 2023 roku dla czterech różnych platform. Różne modele z jednego rocznika noszą różne wersje silnika. Zamieszania dodaje różnica metodyk pomiaru: europejskie metryczne konie mechaniczne i standard amerykański dają dla jednego silnika odmienne liczby.

Wynajem BMW w Warszawie

Prywatność

Ustawienia cookies